szczerze mówiąc dziwię się bardzo, że dziś podłamana nie jestem. czekolady mlecznej - to osoby romantyczne i skłonne do nostalgii,
białej czekolady - są niezdecydowani,
gorzkiej czekolady - lubią rzeczy dobrej jakości.
czarnej czekolady - to ludzie myślący perspektywicznie,
czekolady nadziewanej masą kawową - niecierpliwi,
z pomarańczowym nadzieniem - świetnie sprawdzają się w nadzwyczajnych sytuacjach,
czekolady z nadzieniem toffi - zmysłowi,
migdałów w czekoladzie - myślą szybko i lubią eksperymenty, itd.
A co jeżeli ja lubię gorzką z pomarańczą?
A po za tym to nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy.
naśladować jego styl życia.. 
matematyki(przypominam, że to jego przedmiot), kiedy okazało się, że odkryłam wzór na miłość. Pan R nie był zbyt zadowolony, chociaż pewna nie jestem, bo z nim nigdy nie ma jasnej sprawy( Pewnie był zazdrosny o to, że moje działanie wykrzyczałam w stronę Roska). Na Grece Scewola straszyła mnie i Izkę spacerem do Dyrektorki ale uspokoiła się kiedy powiedziałam jej, że to(phi!) żadna dla mnie nowość i, że jak ona tego chce, to ja, owszem, bardzo chętnie. 


zwykle.
sprecyzować co rozumiem przez "zaczął". Otóż nie chodzi mi o godzinę 00:00(lub późniejszą) bo wtedy dzień jeszcze się kończył- nie ważne co mówią inni, na pewno się mylą. Dzień nie zaczyna się z wzejściem Słońca. W tej notce, dzień zaczyna się radosnym okrzykiem taty "Córka idziemy polatać" . 
obchodzić nie będę(bo go nie rozumiem, wszyscy są dziwni...a zresztą o tym zaraz...). Co więcej zbojkotuję je. Oczywiście nie wynika to z zawiści lub zgorzkniałości lecz po prostu z sprzeczności natury mojej i tej Walentynkowej.

anioła- albo przynajmniej złapać...no ewentualnie po dobroci jakoś go ściągnąć. A teraz już uciekam potańczyć z tatą tango XD (już wrócili). Pozdrawiam: Rosi, Kotka, Kóczaczka, Psg, Izę i Lilę, Kinię oraz Asię i Ciebie drogi Czytelniku! Zdjęcie przedstawia metropolię Olsztyn.
śmierć kreatywności) tylko na polskim było weselej bo Iza postanowiła napisać fanfica do Quo vadis w parringu W/L. Po lekcjach rzecz się stała niesłychana, BYŁO prawie jasno, po za tym tak jak zwykle, tyle, że trochę inaczej. Zapomniałam dodać, że Kóczak i Rosi śpiewały mi i Karolinie do melodii psalmu podręcznik od Chemii i, że zaczęłyśmy układać musical. Tradycyjnie Karolcia poinformowała dziewczyny o paru ciekawych epizodach mojego życia( np. ksywka Wynalazek) i skończyło się rumakowanie. Przyjechał tata(zaliczył wszystkie egzaminy na kolejny samolot na maxa :D) i przy obiedzie dyskutowaliśmy o fatalizmie- do czasu. Kazali mi się zamknąć jak powiedziałam, że jak tak, to to ja chce być Demonem Laplace'a i mieć kompletną wiedzę o położeniu cząsteczek elementarnych wszechświata. Karolina stwierdziła, że ze mną nie da się rozmawiać, że przeze mnie rozbolał ją mózg, i, że zawsze muszę podchodzić do wszystkiego naukowo i logicznie i, że jestem beznadziejna(XD). Rzuciła coś o tym, że ona jest empatyczna i kieruje się sercem i emocjami a potem zwyzywała jakąś panią- to tak w telegraficznym skrócie....ja na prawdę mam ciężkie życie :D
dostanę jakąś nagrodę super kujona? Wszak wiadomo, niezbadane są wyroki niebios( od jakiegoś czasu mam ich serdecznie dość).
razem użalałam się nad brakiem princesek(rodzaj sukienki) i nad tym, że jutro zaczyna się kolejny tydzień. A tak po za tym, po za tym to jedziemy na "Upiora w Operze". Na horyzoncie pojawił się płomyk nadziei!!! Bo jak wiadomo, wszelkie trudy życia(i szkoły) łatwiej się znosi gdy w przyszłości dalszej lub bliższej czeka nas coś przyjemnego, a musicale niewątpliwie przyjemnymi są. I tak kończy się bajka...Pozdrawiam Ize, Lilę, Elę, Rosi, Kóczaka, Kotka, PSG, rodzinkę...eh i Ciebie Czytelniku.
. Po drugie (bez pewnego sensu) byłyśmy z Izą na "Asterix na Igrzyskach Olimpijskich" to zaś łączy się z pytaniem, dlaczego byłyśmy w kinie a nie na impreeezie. Odpowiedź na to pytanie brzmi "przemilczę". piątek, 19 marca 2010
Licznik odwiedzin: 252079
Strasznie mało miejsca na ten opis. A więc krótko:
Nazywam się Ada ale w necie i dla większości znajomych pozostaję Socki. Interesuję się prawie wszystkim ale szczególnym uczuciem darzę kulturę antyczną, filozofię, kino, angelologię i demonologię, jazdę konną i pisanie?
Jestem uzależniona od herbaty i lubię piec ciastka. Chrupki czekoladowe bez mleka też lubię.
I nie było mnie stać na oryginalny opis.
Mój mail: Socki.sama@gmail.com
Moje gg: 5061265
Takie coś powstaje kiedy takiej osobie jak ja pozwala się publikować posty. Właściwie to blog dla każdego "Drogiego Czytelnika"...dla ptaków wędrownych, odmieńców i dziwaków także a właściwie to przed...
więcej...Takie coś powstaje kiedy takiej osobie jak ja pozwala się publikować posty. Właściwie to blog dla każdego "Drogiego Czytelnika"...dla ptaków wędrownych, odmieńców i dziwaków także a właściwie to przede wszystkim.
schowaj...Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj: